Bez kategorii

Stare i nowe nabytki językowe

Jedną z rzeczy, której nie potrafię się oprzeć jest zakup książek do nauki języków obcych. Oczywiście najlepiej kiedy wybór pozycji jest szeroki tj. różne języki, odmienne poziomy zaawansowania, różnorakie pozycje książkowe. Mogą być to bardziej klasyczne kursy językowe (podręczniki, książki do nauki lub powtórki słownictwa, książki do gramatyki) lub też powieści i opowiadania napisane w danym języku obcym. Ponieważ ogólnie jestem molem książkowym, to te ostatnie bardzo lubię wykorzystywać w nauce.

Czasami nawet się zastanawiam czy przypadkiem nie jest już to pewien rodzaj obsesji zakupowo-językowej. I czy może nie należałoby się już martwić??? Jednak po przemyśleniu sprawy zawsze stwierdzam, że jednak wybieram te języki, których się uczę lub którymi potrafię się już posługiwać. Jeżeli jest to coś nowego, to nabytego z myślą o późniejszym wykorzystaniu.

DSC_0070

Moje zamiłowanie do książek obcojęzycznych objawiło się także dzisiaj. Dotarły do mnie bowiem kolejne pozycje. Tym razem są to książki do języka portugalskiego. Chociaż nie mogę powiedzieć, że są one przeznaczone do klasycznej nauki tj. są to dzieła literackie. Dwie z książek powinny być względnie proste i są przeznaczone raczej dla dzieci – jednym słowem bajki („Pinokio” oraz „Mały książę”). Jednak osobiście wykorzystuje je również do pracy z uczniami. Mogą one stanowić doskonały sposób na oderwanie się od klasycznych, czasami wręcz nudnych i mozolnych form nauki. Trzecia z pozycji to dzieło, „Contos”, jednego z najbardziej znanych pisarzy portugalskich, który nazywał się Eça de Queirós (zmarł w 1900 roku).

DSC_0069

Ponadto, chciałabym Wam pokazać inne podręczniki (zostały wybrane spośród mojej małej kolekcji 😉 ). Stałam się ich posiadaczką nieco wcześniej. Każdą z nich kupiłam w różnym czasie, jednak niezmiennie staram się je wykorzystywać w nauce. Może poza pozycją do języka chińskiego. Muszę znaleźć trochę więcej czasu, aby zająć się tym językiem. Jest on dużo bardziej skomplikowany niż te z którymi miałam do tej pory do czynienia.

Natomiast ostatnio namiętnie zgłębiam tajniki gramatyki niemieckiej w oparciu o książkę, którą również macie okazję podziwiać na zdjęciu. Obejmuje ona różne poziomy zaawansowania – poczynając od kompletnych podstaw, aż po poziom zaawansowany. Na razie nie jestem w stanie w pełni z niej korzystać. Wykonuje jedynie najprostsze ćwiczenia (poziom A1 i A2), jednak mam nadzieję, że wkrótce uda mi się przejść dalej.

Ostatnia z książek przeznaczona jest do języka francuskiego. Jest moją pomocą w szlifowaniu słownictwa na poziomie zaawansowanym. Należy do serii, z której bardzo lubię korzystać.

DSC_0073

A jak wygląda Wasza biblioteczka językowa?

Kupujecie dużo czy mało książek do nauki języków obcych?

Advertisements

2 thoughts on “Stare i nowe nabytki językowe

  1. Przyznam się, że za każdym razem gdy zaczynałam uczyc sie jakiegos języka tez wpadalam w taka obsesję:) z reszta teraz każda moja wizyta w księgarni nie może sie odbyć bez studiowania książek przeznaczonych do nauki języków obcych. Małego księcia chciałabym przeczytać po hiszpansku. Musze się rozejrzeć. Pozdrawiam i powodzenia w dalszych poszukiwaniach książek obcojęzycznych 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Kiedy wchodzę do księgarni to mam podobnie jak Ty. Pierwszym działem są książki obcojęzyczne oraz do nauki języków. Najczęściej jest to uzupełnienie kolekcji bardziej znanych języków, jednak czasami trafi się coś nowego.

      Mały książę wydaje się być bardzo popularną lekturą. Można spotkać osoby posiadające całą kolekcję, Nawet w najbardziej egzotycznych językach.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s