Bez kategorii

Language bucket list. Co to jest i czy warto taką listę stworzyć?

W obecnych czasach istnieje moda na sporządzanie różnego rodzaju list, począwszy od całkiem prostych, liczących zaledwie kilka pozycji, aż po te dużo bardziej rozbudowane, dotyczące wszystkich sfer naszego życia. Mają nam one pomóc w stworzeniu planu realizacji naszych celów lub wyznaczeniu zadań na kolejny dzień, tydzień lub rok.  Dlatego też nie może dziwić, że wśród nich znajdziemy tak zwane bucket lists.  Obejmują one cele, zadania lub marzenia, które chcemy zrealizować jeszcze za naszego życia. Jest to z jednej strony wyraz pewnej motywacji, zdobycia jak największej liczby doświadczeń zanim nasz czas tutaj bezpowrotnie minie. Z drugiej natomiast wydaje się być wyrazem pewnej obsesji osiągnięć oraz ciągłej pogoni za sukcesami lub sposobem zwrócenia na siebie uwagi.

 

Tendencja tworzenia list jest widoczna również w przypadku nauki języków obcych. Z jednej strony pozwala ująć nasze plany językowe w sposób bardziej całościowy, pomóc nam się rozeznać w gąszczu niekończących się możliwości i dokonać wyboru jednego lub kilku języków, których pragniemy się nauczyć. Z drugiej jednak, może doprowadzić zwiększenia chęci rywalizacji, która wcale nie opiera się naszych wewnętrznych przekonaniach. Może niejako tworzyć iluzję, której łatwo się poddajemy, jeżeli tylko lubimy uczyć się nowych języków. W końcu, może prowadzić do chęci zademonstrowania naszych umiejętności, ale w złym tego słowa znaczeniu – chcemy pokazać siebie jako kogoś lepszego od innych, kogoś kto posiada więcej umiejętności, zna więcej języków obcych, jest bardziej inteligentny etc. Co często w konsekwencji prowadzi do utraty całej przyjemności z nauki. A przecież nie o to chodzi.

 

Ponadto, możemy ulec pokusie wyznaczenia sobie zbyt wielu celów językowych, których w konsekwencji nie uda nam się zrealizować. Co może prowadzić do frustracji – „Tyle chciałem osiągnąć, a jednak się to nie udało” lub „Jestem do niczego skoro nie potrafię osiągnąć nawet celu takiego jak opanowanie języka obcego. Z innymi rzeczami też mi się nie uda”.

Zawsze istnieje też ryzyko, iż wraz z upływem czasu zapomnimy w ogóle o istnieniu naszej listy. Nasze życie to przecież nie tylko przyjemności, ale też sporo obowiązków (które należy wypełniać w pierwszej kolejności). Nie dla każdego więc języki będą stanowiły jego integralną część, a staną się raczej dodatkiem, który doskonale sprawdza się w wolnej chwili.

I jak to zazwyczaj bywa trudno jednoznacznie opowiedzieć się za i przeciw…

… I co z moją listą?

Otóż, moja osobista lista istnieje chyba tylko w moim umyśle. Kiedyś udało mi się co prawda stworzyć jedną, bardzo ograniczoną w wersji papierowej, ale właściwie z niej nie korzystałam. Wolę spokojnie podchodzić do sprawy, ucząc się powoli kolejnych języków. Chcę, aby była to dla mnie chwila przyjemności, coś do czego z chęcią wracam.

Tylko czasami dopada nie nieodparta chęć nauki kolejnych… i właśnie wtedy przypominam sobie o liście. I o tym, że może warto ją mieć 😉

Próbowaliście kiedyś stworzyć taką listę dla siebie samych?

Uważacie, że jest to dobry pomysł?

Reklamy

12 myśli na temat “Language bucket list. Co to jest i czy warto taką listę stworzyć?

      1. Kolejności nauki. Obecnie jeżeli miałbym jąumieścić na kartce to wygląda jakoś tak
        1 angielski – zdać na jesień CAE
        2 francuski – zbliżać się do poziomu zaawansowanego
        3 hiszpański lub włoski( mam już z niego podstawy)
        4 włoski lub hiszpański
        5 ostatni język albo portugalski, albo rosyjski
        Tak naprawdę mam plan zacząć uczyć się każdego kolejnego języka gdy poprzedni mam na poziomie B2
        Może uda mi się do końca studiów, które nota bene zaczynam dopiero w październiku

        Polubienie

      2. Myślę, że koncepcja czekania, aż dopracuje się jeden języka zanim zaczniemy naukę drugiego jest dobra. Chociaż wszystko zależy od tego, co jest celem naszej nauki. Na przykład, część języków możemy chcieć opanować na niższym poziomie.

        Polubienie

      3. Wiem, tylko nie jestem zbyt cierpliwy 😉
        Mam nadzieję, że to iż chcę się skupić na językach romańskich będzie ułatwieniem ale boję się, że język mi się będą mylić .

        Polubienie

      4. Kiedy języki pochodzą z różnych grup językowych teoretycznie można zacząć naukę wcześniej. Jeżeli pochodzą z tej samej, to rzeczywiście istnieje ryzyko, że będą się mieszać lub będziemy używać słów, które nie występują w jednym z nich. Jednak, zjawisko to występuje raczej na początku nauki, wraz z postępami w nauce zakres wzajemnego wpływu języków na siebie jest mniejszy.

        Polubienie

      5. Pamiętam początek swojej przygody z hiszpańskim, kiedy ciągle myliły mi się słowa. Permanentnie używałam tych portugalski (np. ter zamiast tener). Teraz jest już łatwiej, chociaż czasami nadal zdarza mi się używać portugalskich słówek, zwłaszcza jeżeli nie do końca kojarzę hiszpańskie.

        Polubienie

      6. Zaczęła się w Portugalii, w trakcie studiów , i nadal się rozwija. Oprócz samego piękna języka ma również związek z wspaniałymi ludźmi, których poznałam w Porto.

        Polubienie

    1. Wszystko zależy od podejścia. Myślę, że każdego języka można się nauczyć, jeżeli mamy motywację.

      Język portugalski, tak jak każdy inny posiada zagadnienia, które mogą sprawiać problem uczącemu się. Ponadto w mojej opinii, jest jednak jednym z trudniejszych języków romańskich.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s